Decyzja trzecia

Jak podsumował ten kwartał jeden z mentorów: ”Wygląda na to, że zmiany kursów wymiany walut pozostają czynnikiem decydującym o wynikach poszczególnych banków. To zasadnicza różnica w stosunku do świata prawdziwej bankowości, gdzie ryzyko walutowe jest z reguły ściśle kontrolowane. Poza samą marzą odsetkową, w przypadku kredytów walutowych nie zarabia się na zmianach kursowych, ale na ewentualnych spreadach między ceną kupna i sprzedaży walut- chociaż ten element ostatnio nie jest zbyt dobrze widziany.

Po kilku kwartałach umacniania się PLN w stosunku do EUR nastąpiło odwrócenie trendu – i EUR umocniło się  z 3,9841 do 4,000. W sumie nie tak wiele, trochę więcej niż o 1,5 grosza, ale dla większości banków oznaczało to znaczny spadek przychodów z tego tytułu, o ile nie straty. Nic dziwnego, jeśli porównamy tą zmianę kursu z poprzednią (4,1152-3,9841=0,1311 vs 0,0159).

Piszę o tym, bo chyba już czas, żeby wyniki Waszych banków zależały od Waszych decyzji, a nie od kaprysów runku. Za to się płaci managerom. Zauważcie że na banki cały czas spadają jakieś „nieszczęścia”: niskie stopy procentowe, podatek bankowy, coraz wyższe wymogi kapitałowe, konkurencja ze strony fin-techów itd… a sektor jako całość radzi sobie bardzo dobrze”. Wyniki naszej wirtualnej giełdy wglądają następująco.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *